People
Published: August 25, 2020
People
Published: August 25, 2020

Thru-Hiker And Wilderness-Seeker Turns His Passion into Charity

Głodny Niezapomnianych Przygód Miłośnik Gór Łączy Swoją Pasję z Pomocą dla Innych

What does it mean to be a traveler? To sit by pools at hotels in faraway lands? Not for Rafal Plantos, PPG technical specialist at our Wroclaw site in Poland! In his story, Rafal explains what it means to be a “thru-hiker” and why it is so important to him and to helping others.

Walking Alone in The Wilderness

During his days off, Rafal loves nothing more than to grab his tent and backpack, and head off into the wilderness. He runs a blog called “Szybkie Podróże” (“Fast Travels”), where he documents his passion of travelling long distances entirely by foot.

There is so much to enjoy. From the smallest spring flowers, to huge expanses of breathtaking horizons.

Rafal finds being alone for long periods in the wilderness, without connection to the outside world, a form of meditation.

Solo mountain hiking teaches you how to resolve all kinds of problems by yourself. There’s no one to help you locate a path, find water or make a fire.

Solution-Oriented Thanks to Hard Days on the Track

Rafal’s experience of hiking alone and being challenged to keep finding solutions translates into Rafal’s everyday work – no problem is a mountain too high! He is lucky to be able to combine his passion for unknown challenges in his everyday job too.

I'm in a good spot. I really love what I do and I don't want to change it. As an engineer, I really enjoy the strong technical character and diversity of my job. There is no chance to get bored, each month, I learn something new!

Rafal joined us in 2011 and has been one of our technical specialists for the past four years, training our customers and employees, working in the call center, and testing new products. He also deals with challenging technical complaints.

People research things online, so I have to be as smart as the Internet itself!

Leaving a Trail of Kindness

Last spring, he hiked 472 km along the Main Sudety Trail to help raise money for the renovation of an old chapel in the mountains. Then, a few months later, he partnered with PPG for a 519 km hike along the Main Beskid Trail to support Polish mountain rescuers.

Knowing that I’m doing good is a great motivation to me during hard moments on the trail.

Collecting Stories and Unique Souvenirs

Rafal has gathered many interesting stories on his adventures. He recalls one time meeting an old man in a small village who took him to the church to speak with a hermit monk. When the monk heard he was a pilgrim, he gave Rafal a painting.

A painting in a wooden frame with a glass front is not a very practical gift for someone who still has 300 km to hike through mountains. But I managed to get it home in one piece.

Wet Boots but Still Smiling

This year, Rafal couldn’t wait to thru-hike the Alpe Adria Trail, one of the most astonishing in the world, leading from Austria to Italy. But when countries closed their borders just days before his hike, Rafal decided to hike the Carpathian Trail in his home country of Poland instead.

I really liked the idea of facing Poland’s wildest trail alone. I knew it wouldn’t be a Sunday walk in the park!

Few people have walked the Carpathian Trail, and even fewer have documented it. But Rafal didn’t let this put him off. He was doing this to raise funds and awareness for his site’s Charity Partner, Hospice in Wrocław.

The 442 km of mountain trails rarely intersect with civilization and take in 15 km of elevation… which is like climbing Mount Everest twice! The path often disappears behind impenetrable thickets and many of the trail markings have been lost to time. Plus, it’s not uncommon to meet a lynx or a bear along the way!

Though Rafal walked up to 45 km a day for 12 days with a heavy backpack, endured difficult terrain, daily thunderstorms and permanently wet boots, he was still able to “run and dance with a smile”.

Thanks to the huge motivation of raising money for the Wroclaw Hospice for Children, I took each next step with a smile on my face.

Co to znaczy być podróżnikiem? Czy to wylegiwanie się przy hotelowych basenach w odległych krajach? Skądże! Tymi słowami z całą pewnością nie możemy opisać naszego specjalisty technicznego wrocławskiej Akademii Technicznej PPG Deco - Rafała Plantosa. Wczytując się głębiej w poniższą historię, dowiecie się, co dla Rafała znaczy być „thru-hikerem”, czyli kimś, kto spędza czas na długodystansowych wędrówkach oraz dlaczego są one dla niego tak ważne i w jaki sposób te wędrówki pomagają jednocześnie innym osobom.

Chodząc w Pojedynkę w Dziczy

Gdy nadchodzi ten wyczekany, urlopowy czas w roku, Rafał pierwsze co robi, to pakuje plecak, zabiera namiot i wyrusza w dziką drogę. Pasję pokonywania długich dystansów w całości pieszo opisuje na swoim blogu oraz relacjonuje w mediach społecznościowych „Szybkie Podróże”.

Na świecie jest tak wiele do podziwiania. Od najmniejszych wiosennych kwiatów po zapierające dech w piersiach ogromne przestrzenie horyzontów.

Dla Rafała samotne obcowanie z naturą, bez połączenia ze światem zewnętrznym przez długi czas, jest pewną formą medytacji.

Wędrówki górskie odbyte w pojedynkę uczą samodzielnego rozwiązywania wszelkich problemów. Nie ma bowiem nikogo, kto mógłby pomóc Ci zlokalizować właściwą ścieżkę, znaleźć wodę czy rozpalić ogień.

Zorientowanie na Rozwiązania Dzięki Trudnym Dniom na Trasie

Doświadczenie Rafała w samotnych wędrówkach, a także stały przymus znajdowania różnych rozwiązań, przekładają się na jego codzienną pracę - dzięki takim umiejętnościom, żaden problem nie wydaje się niemożliwy do rozwiązania! Trzeba przyznać, że Rafał ma szczęście. Swoją pasję do nieznanych przygód potrafi łączyć z wyzwaniami, którego czekają na niego w codziennej pracy.

Jestem w dobrym miejscu. Naprawdę kocham to, co robię i nie chcę tego zmieniać. Jako inżynier, bardzo lubię mocny, techniczny charakter mojej pracy oraz jej różnorodność. Nie ma szans, żeby kiedykolwiek się nudzić - każdego miesiąca uczę się czegoś nowego!

Rolę jednego z naszych specjalistów technicznych, który odpowiada za szkolenia naszych klientów i pracowników, pracę w call center, testowanie nowych produktów oraz zajmowanie się trudnymi reklamacjami technicznymi, Rafał pełni już od czterech lat, lecz szeregi PPG zasila znacznie dłużej - od momentu, kiedy to w 2011 roku dołączył do nas.

Wielu informacji ludzie szukają online, dlatego muszę być tak mądry jak sam internet!

Pozostawiając Ślad Dobroci

Zeszłej wiosny, Rafał przeszedł 472 kilometry Głównym Szlakiem Sudeckim, aby pomóc w zebraniu pieniędzy na remont starej kaplicy w górach. Nie poprzestając tylko albo aż na tym, kilka miesięcy później, nawiązał współpracę z PPG przy liczącej tym razem 519 kilometrów wędrówce po Głównym Szlaku Beskidzkim w celu wsparcia polskich ratowników górskich.

Towarzysząca mi świadomość, że robię coś dobrego, jest dla mnie wielką motywacją podczas trudnych chwil na szlaku.

Zbieranie Historii i Niepowtarzalnych Pamiątek

W przeciągu lat w trakcie których przemierzył tysiące kilometrów przygód, udało mu się zebrać wiele ciekawych historii. Do dziś z chęcią przypomina sobie, jak pewnego razu w małej wiosce spotkał starca, który zabrał go do kościoła na rozmowę z mnichem-pustelnikiem. Kiedy ten usłyszał, że Rafał jest pielgrzymem, podarował mu obraz.

Obraz w drewnianej ramce ze szklanym frontem to mało praktyczny prezent dla kogoś, kto ma jeszcze przed sobą do pokonania 300 kilometrów przez góry. Jednak mimo trudu, udało mi się zabrać go do domu w jednym kawałku.

Może i Przemoczone Buty, ale Powód do Uśmiechu Jest

Rafał nie mógł się doczekać, aby w tym roku swoją wędrówkę odbyć szlakiem Alpe-Adria, jednym ze szlaków, który uważany jest za najbardziej zadziwiający na świecie, prowadzący z Austrii do Włoch. Kiedy jednak z powodu pandemii koronawirusa, kraje te zamknęły swoje granice na kilka dni przed wyruszeniem na wędrówkę, Rafał nie zrezygnował z planów i zamiast tego, postanowił wybrać się na wędrówkę Szlakiem Karpackim.

Bardzo podobał mi się pomysł samotnego pokonywania najdzikszego szlaku w Polsce. Wiedziałem, że nie będzie to lekki, niedzielny spacerek po parku!

Niewielu osobom udało się przejść Szlak Karpacki, a jeszcze mniejsza ilość to udokumentowała. Jednak Rafał nie pozwolił, aby to go zniechęciło. Podjął się tego nie lada wyzwania, aby dzięki zbiórce internetowej, zgromadzić fundusze na tegorocznego Partnera Dobroczynnego (Charity Partnera) swojego wrocławskiego oddziału PPG – Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci.

442 kilometry tego górskiego, bez oznak jakiejkolwiek cywilizacji szlaku, o łącznej różnicy wysokości wynoszącej ponad 15 km, są jak dwukrotna wspinaczka na Mount Everest! Wiodąca ścieżka często znika za nieprzeniknionymi zaroślami, a wiele oznakowań szlaku zdążyło przez lata już zaginąć. Żeby było jeszcze ciekawiej, po drodze często można natknąć się na tutejszych bywalców - rysia lub niedźwiedzia!

Mimo, że przez 12 dni, z ciężkim plecakiem, przez trudne tereny, w trakcie częstych burz i w wiecznie przemokniętych butach, Rafał przemierzał dystanse liczące po 45 km dziennie, to wciąż potrafił „biegać i tańczyć z uśmiechem”.

Dzięki ogromnej motywacji zbierania pieniędzy na rzecz fundacji, każdy kolejny krok stawiałem z uśmiechem na twarzy.